Strona za 99 zł miesięcznie — gdzie jest haczyk
Pierwsze pytanie na każdej rozmowie brzmi tak samo: gdzie jest haczyk. To dobre pytanie i zasługuje na konkretną odpowiedź, więc pokazujemy rachunek.
Co realnie kosztuje utrzymanie strony
Hosting takiej strony to koszt rzędu kilkunastu złotych miesięcznie — i to przy założeniu, że strona stoi sama na serwerze. Certyfikat SSL jest darmowy i odnawia się automatycznie. Monitoring dostępności też jest darmowy. Kopie zapasowe to kilka złotych.
Największym kosztem nie jest technologia. Jest nim czas: zaprojektowanie strony, napisanie tekstów, wdrożenie, a potem drobne poprawki przez kolejne miesiące.
Dlaczego agencja liczy kilkanaście tysięcy
Bo bierze cały ten czas z góry, w jednej fakturze, i dolicza ryzyko. Ma rację — ten czas naprawdę trzeba zapłacić. Różnica jest w tym, kiedy go płacicie.
Model abonamentowy rozkłada to samo na miesiące. Wy nie wykładacie kilkunastu tysięcy, zanim zobaczycie pierwsze zapytanie. My odrabiamy swój czas przez kolejny rok, co działa tylko wtedy, gdy strona faktycznie wam służy i zostajecie dłużej.
To jest cały mechanizm. Nasz interes polega na tym, żeby strona przynosiła wam zapytania — bo jeśli nie będzie, zrezygnujecie po miesiącu i zostaniemy z kosztem wdrożenia.
Czego w tej cenie nie ma
Uczciwie, bo to też jest częścią odpowiedzi:
- Nielimitowanych przeróbek. W abonamencie są drobne zmiany treści, do dwóch miesięcznie. Przeprojektowanie strony to osobna rozmowa.
- Sklepu internetowego. To inny rodzaj projektu, z inną obsługą i inną wyceną.
- Budżetu reklamowego. Zajmujemy się tym, co dzieje się po kliknięciu.
- Obietnicy pierwszego miejsca w Google. Nikt uczciwy tego nie obiecuje. Możemy natomiast pokazać, na czym stoicie dziś i co da się poprawić.
Kiedy ten model się wam nie opłaci
Jeśli macie gotowy budżet, własnego marketingowca i planujecie rozbudowywać stronę co miesiąc — lepiej wyjdziecie na projekcie z jednorazową wyceną i stałą umową serwisową. Powiemy to na pierwszej rozmowie, zamiast sprzedawać wam abonament, z którego szybko wyrośniecie.
Macie u siebie to samo? Umówcie rozmowę. Powiemy wprost, co da efekt, a co jest wyrzucaniem budżetu.
Umów rozmowę